Uważaj! W tych krajach za wapowanie możesz trafić do więzienia!

Wapowanie to dobry sposób, by pozbyć się nałogu tradycyjnego palenia. Trzeba jednak uważać, bo nie wszędzie można pozwolić sobie na zaciąganie się aromatyczną chmurką. Jadąc na zagraniczną wycieczkę, szczególnie do krajów muzułmańskich, lepiej uzbroić się więc w cierpliwość niż wylądować skutym w kajdankach.

Planując wakacje za granicą, trzeba wziąć pod uwagę mnóstwo rzeczy: inny klimat, zmianę strefy czasowej, odmienne zwyczaje kulturowe czy nawet… zupełnie inne przepisy. Wiele osób zapomina niestety o tym ostatnim, co często kończy się nieprzyjemnościami. Przykładem może być właśnie wapowanie.

W Polsce jest to czymś normalnym (choć również podlega ograniczeniom), ale gdy wyjedzie się nieco dalej, za sięgnięcie po e-papierosa w miejscu publicznym może grozić surowa kara. Wapując w krajach muzułmańskich (choć nie tylko), można dostać mandat, a czasami trafić nawet za kratki. Wszystko zależy od obowiązującego prawa: w jednych krajach zabroniona jest tylko sprzedaż e-fajek, ale nie ich posiadanie, w innych zaś obowiązuje ścisły zakaz… sprzedawania, eksportowania, importowania i posiadania wszystkiego, co zawiera nikotynę. Dla Waszego bezpieczeństwa stworzyliśmy więc listę krajów, w których z wapowaniem trzeba uważać.

Kraje nieprzychylne wapowaniu

  1. Tajlandia – podróżując do tego kraju, musimy zapomnieć o posiadaniu e-papierosa w kieszeni. W Tajlandii każde takie urządzenie może zostać skonfiskowane, a nam za posiadanie grozi do 10 lat więzienia.
  2. Argentyna, Wenezuela – tutaj możemy spodziewać się co najwyżej mandatu za palenie w miejscach publicznych. W porównaniu do ryzyka wylądowania w więzieniu, to nie brzmi już tak źle, prawda?
  3. Brazylia, Urugwaj – w tych krajach również grozi nam konfiskata elektronicznego papierosa oraz konieczność zapłaty mandatu. W roku 2014, brazylijski rząd zakazał produkcji tych urządzeń na terenie swojego państwa, na ich używanie też nie patrzy więc przychylnym okiem.
  4. Zjednoczone Emiraty Arabskie – tutaj również można spodziewać się konfiskaty e-papierosów, i to już na lotnisku. Sprzedaż oraz import urządzeń jest tu zakazany od 2009 roku.
  5. Jordan, Oman, Katar – tutaj również lepiej nie pokazywać się z e-papierosem. Co ciekawe, używanie tradycyjnych papierosów nie jest tutaj obłożone żadnym zakazem.
  6. Tajwan – to państwo, gdzie e-papierosy uznane zostały za nic innego, jak zwykły narkotyk. Za ich posiadanie można dostać mandat albo trafić do więzienia.
  7. Kambodża, Indonezja, Brunei – wybierając się w te strony, lepiej zostawić e-fajkę w domu.
  8. Australia – w tym kraju łatwo można wpaść w e-papierosową pułapkę. Ogólnie, wapowanie nie jest bowiem zabronione, ale w jednym stanie – Queensland – zakazane jest używanie e-fajek wypełnionych nikotyną.
  9. Finlandia – tu nie wolno palić w miejscach publicznych i na balkonach.
  10. Hong Kong – za posiadanie lub używanie e-papierosa można trafić do więzienia na 2 lata, nie ominie nas też wysoka grzywna.
  11. Japonia – ogólnie wapowanie jest legalne, ale mieszkańcy nie mogą handlować papierosami z nikotyną. Przybysze mogą “wnieść” do kraju tylko 120 ml tej substancji.
  12. Kanada – wapowanie jest tu zakazane do 19 roku życia.

Przed wyjazdem za granicę zdecydowanie warto poznać przepisy dotyczące wapowania. Dotyczy to także krajów okolicznych, w których może nie grozi nam więzienie, ale może okazać się, że, podobnie jak u nas, zakazane jest np. palenie w miejscach publicznych. Dla swojego bezpieczeństwa, e-papierosa lepiej więc zostawić w domu – a przynajmniej powstrzymać się od wapowania na oczach innych.