Śmierć na Florydzie przez e-papierosa

W samej Florydzie doszło do niezwykle przykrego wydarzenia. Zmarł mężczyzna, taką informację podaję Straż Pożarna. Mężczyzna w ustach miał e-papierosa, który nagle wybuchł.

Papierosy elektroniczne- stworzone dla osób, które chcą rzucić palenie. Jednakże zazwyczaj używane są zamiast papierosów zwykłych. Nie napawa to optymizmem i nie pociesza fakt, jakoby były mniej szkodliwe niż te zwykłe. Niektóre płyny do tego urządzenia mają być według badań podobnie szkodliwe to papierosy tradycyjne.

Przypadki wybuchu akumulatora uważa się za najbardziej niebezpiecznie w związku z wapowaniem papierosów elektronicznych. Często są udokumentowane na monitoringu – będące w kieszeniach, czy damskich torebkach wybuchały, jednak w większości nie robiąc większych szkód.

Mężczyzna z St. Petersburga na Florydzie nie miał tyle szczęścia. Według Straży Pożarnej, która gasiła pożar, stwierdza, że powodem pożaru był wybuch papierosa elektronicznego.

Tallmadge D’Elia miał 38 lat, zmarł przez wybuch akumulatora od e-papierosa. Fakt ten potwierdza Straż Pożarna:

„Jesteśmy przekonani, że doszło do wybuchu akumulatora litowo-jonowego w e-papierosie i zaprószenia ognia. Autopsja odpowie na pytanie, czy mężczyzna zmarł bezpośrednio wskutek wybuchu, czy też zmarł wskutek pożaru”.

Nie znamy marki e-papierosa, który zabił mężczyznę. Według statystyk w latach 2009-2014 doszło w USA do 25 wypadków w związku z wybuchem akumulatora z e-papierosów.