Nawet 30 mln dziennie mogą stracić firmy przez palaczy!

Palenie w pracy nie jest komfortowe dla pracodawcy, a kłopotliwe może być dla palącego pracownika. Musi on często gimnastykować się, aby wyjść i zapalić upragnionego papierosa, przez co zaniedbywać może swoje obowiązki w pracy. Jednak pracodawcy nie są z tego powodu zadowoleni i nie chcą płacić za czas pracy, który pracownicy spędzają na paleniu.

Coraz mniej jest palących. Liczba ta sukcesywnie spada, lecz nadal 30% Polaków codziennie zaciąga się nikotyną wydobywającą się z papierosa. 24% osób przyznaję, iż pali papierosy podczas godzin roboczych. Często palenie wymaga od pracownika pokonania pewnych przeszkód.

W dużych firmach, pracodawcy wyznaczają zazwyczaj mało komfortowe strefy dla palących, które znajdować mogą się w kompletnie innej części budynku niżeli się znajdujemy. Gdy takich miejsc nie ma, pracownicy bez względu na warunki atmosferyczne, muszą przebywać na zewnątrz budynku.

Według firmy Work Service, straty związane z przerwą pracowników na papierosa dla Polskich firm rocznie, mogą opiewa na sumę nawet 30 mln złotych. Specjaliści HR, twierdzą, iż pracownicy, którzy przeznaczają dużo czasu podczas godzin pracy na palenie, czas ten tracą. Mogą nie wykonać poleconych zadań, ponieważ zabraknie im zadań, wówczas powstaje problem. Istnieje jednak jedna zależność: przebieg informacji w palarniach. Tam często mogą powstać pomysły, które pozwolą firmie zrealizować ważny projekt.

Przerw na palenie nie ma uzgodnionych w kodeksie pracy. Pracodawca może dać pracownikom przerwę nie dłuższą niż 60 min, która nie jest wliczana do czasu pracy. Wynagrodzenie przypada za wykonaną pracę, a w czasie palenia nie jest ona wykonywana. Niektórzy pracodawcy myślą o namawianiu pracowników po zmiany. Zwykłych papierosów na e-papierosy…