Dostęp do e-papierosa będzie utrudniony?

Niestety, ale papierosy elektroniczne i tradycyjne są traktowane podobnie. Jednak e-papierosy zostały stworzone po to, aby móc walczyć z nałogiem nikotynowym.

Jeśli chodzi o Państwo, to interesuję się ono palaczami, chociaż większości się to nie podoba. Jednakże władza, chce aby społeczeństwo żyjące w naszym kraju nie było uzależnione od tradycyjnych papierosów i przestało się truć. Państwo na papierosy nakłada wysokie akcyzy, aby zniechęcić palaczy, jednak skutki nie są tak satysfakcjonujące jakby się mogło wydawać. W małych miejscowościach, często sprzedawane są papierosy „spod lady” bez akcyzy, które pochodzą z krajów wschodnich. Jeśli chodzi o eksport papierosów do Polski to wynosił on ponad 8 mld zł w roku 2016. Branża tytoniowa zatrudnia wówczas 60 tys. osób. Wpływy z podatku i akcyzy, wyniosły 8% całego budżetu, czyli 23 mld zł. Państwo w celu ochrony zdrowia, zabrania reklamowania wyrobów papierosowych. Zakazane jest również sprzedawanie papierosów nieletnim oraz sprzedawać ich przez Internet. Obowiązkiem jest również ostrzeganie przed skutkami palenia na opakowaniach. Według statystyk na skutek palenia umiera ok. 67 tys. osób.

Aby pomóc społeczeństwu walczyć z tym nałogiem, wprowadzono elektroniczne papierosy oraz urządzenia, w których podgrzewamy tytoń. Są one uważane za mniej szkodliwe alternatywy tradycyjnego papierosa. Według raportu Warsaw Enterprise Intitute poświęcony polityce wobec informowania o nowych produktach dostarczających nikotynę, Ministerstwo Zdrowia pomimo tego, iż te papierosy są zdrowsze i mogą pomóc przy rzuceniu tradycyjnych, wprowadza takie same ograniczenia jak na te drugie. W tradycyjnym papierosach znajduję się ok. 5 tys. substancji rakotwórczych, typu cyjanowodór czy tlenek węgla. Ludzie jednak nie zdają sobie z tego sprawy, a paląc chodzi im tylko o jedną z tych substancji, czyli nikotynę. Statystyki mówią o tym, iż 90% chcących rzucić, wraca do nałogu.

W roku 2003 wynaleziono papierosa elektronicznego w Chinach. Aktualne rynek ten intensywnie się rozrasta, a w 2020 roku będzie wart ok. 27 mld dolarów. HNB, to również odpowiedź na tradycyjnego papierosa. Dzięki temu urządzeniu podgrzewamy tytoń do 300 stopni C., podczas którego uwalnia się nikotyna. Brytyjski rząd zlecił badania, które mówią o tym, że 95% zdrowsze są e-papierosy niż te normalne.

Raport fundacja Związku Przedsiębiorców i Pracodawców mówi:

„Na przykład zakaz reklamy oznacza też zakaz informowania o ich mniejszej szkodliwości. Doprowadza to do tego, że skutki takiej polityki są odwrotne od deklarowanych celów – czyli ochrony zdrowia. A przecież gdyby nałogowcy korzystali z produktów o mniejszym ryzyku, mogłoby to przyczynić się do ograniczenia wydatków ponoszonych na opiekę zdrowotną”.